Rozmowa kwalifikacyjna. Sprawdzam, co można w turbanie.

with Brak komentarzy

Nosisz turban, chcesz iść na rozmowę kwalifikacyjną. To może być świetny test. Dla firmy, oczywiście.

O tym, jak to zrobić w turbanie i przede wszystkim z głową, rozmawiam z dwoma specjalistkami, mądrymi kobietami.

Karolina

 

 

Romowa #1. Karolina Gałecka, HR Managerka, makijażystka

Karolina, na początek kilka słów o Tobie.

Od blisko 1,5 roku jestem przede wszystkim Mamą, ale realizuję się również zawodowo. Od kilku lat zajmuę stanowisko HR/Administration Managerki i biorę czynny udział w procesach rekrutacyjnych. Branże w obszarze jakich działam dotychczas to IT, Marketing i Nowe Media. Po godzinach jestem makijażystką, co daje mi wiele satysfakcji i jest to moja ogromna pasja.

Właśnie, pomogłaś mi się przygotować do mojej pierwszej sesji w turbanie. Znasz temat od podszewki. A zatem jaka będzie Twoja reakcja, gdy na rozmowę kwalifikacyjną przyjdzie kobieta w kolorowym turbanie, zaznaczę, że nie chodzi o chustkę czy opaskę, tylko turban całkowicie osłaniający głowę.

Generalnie widok turbanu na ulicy mnie nie dziwi, a nawet bardzo mi się podoba, bo jest to też element związany z modą i coraz częściej widzimy na ulicy nie tylko kolorowe opaski, wstążki ale również turbany, zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Sytuacja formalna czy zawodowa to już trochę inna bajka. Osoby, które przychodzą na takie formalne spotkania są raczej ubrane neutralnie, biznesowo. Mimo to, że pracuję w dość „luźniej”, bo reklamowej branży, to nie spotkałam się jeszcze z turbanem w oficjalnym wydaniu. Turban jako taki nie kojarzy się ze strojem biznesowym, bo jest bardzo charakterystyczny. Zapewne zaczęłabym się zastanawiać nad tym, jak poprowadzić spotkanie by nie palnąć gafy i by obie strony czuły się komfortowo. Jeśli Kandydatka nie miałaby potrzeby mówić o tym dlaczego pojawiła się na spotkaniu w turbanie, to uszanowałabym jej decyzję nie dopytując i traktując ją dokładnie tak samo, jak resztę Kandydatów/Kandydatek na dane stanowisko.

A jeśli przyszłaby całkowicie ogolona kobieta?

Myślę, że to podobna sytuacja do powyższej. Ogolona Kobieta na ulicy, gdy nie chodzi o bezpośredni kontakt, mnie nie dziwi i nie zastanawia i to nie dlatego, że jestem znieczulona, tylko szanuję ludzkie wybory. Jeśli ktoś ma ochotę mieć ogoloną głowę to super, jeśli dobrze się tak czuje. To jest moim zdaniem najważniejsze, by czuć się dobrze i w zgodzie ze sobą. Jeśli niekoniecznie jest to jego wybór, to tym bardziej szanuję ale bez bezpośredniego kontaktu motywacja jest trudna do uchwycenia. W sytuacji face-to-face sprawa ma się już trochę inaczej, ponieważ nawiązujemy relacje. Myślę, że na rozmowie rekrutacyjnej zaczęłabym się zastanawiać, jak poprowadzić spotkanie by nie wprowadzać dyskomfortu dla Kandydatki i mimo mojego empatycznego podejścia zachować się profesjonalnie, tak, by czuła się zupełnie neutralnie. Sądzę, że jeśli dana osoba nie miałaby ochoty poruszyć tego tematu, to uszanowałabym tę decyzję traktując ją dokładnie tak samo, jak inne aplikujące osoby.

Miałaś już do czynienia z takimi sytuacjami?

Przyznam szczerze, że nie – nie spotkałam się wprost z taką sytuacją.

Jak myślisz, czy są firmy, w których mogłoby to być problemem?

To wszystko zależy od tego, z jakimi ludźmi mamy do czynienia. Branża branżą ale mamy do czynienia z ludźmi. Wyobrażam sobie, że nie powinno być takich firm, w których to mógłby być problem i to, co przychodzi mi do głowy to, że jeśli takie firmy są, to nie warto sobie nimi zaprzątać głowy.

A może zależy to od zawodu?

Ale że są zawody, w przypadku których wypada przyjść w turbanie i są takie, gdzie nie wypada? Kompletnie tak na to nie patrzę. To jest sytuacja wyjątkowa i ciężko tutaj mówić o tym, czy wypada czy nie wypada. Tak jest i już i każdy powinien to uszanować – bez względu na sytuację czy stanowisko. Tak uważam.

Wydaje mi się jednak, że na przykład turban i obsługa klienta w banku to u nas sytuacja nie do przejścia. A może mam jakieś klapki na oczach?

Jeśli pytasz mnie z punktu widzenia rekrutacji i osoby budującej zespół, to nie widzę problemu. Przychodząc do danej placówki chcemy być profesjonalnie obsłużeni i to jest clue tematu. Myślę też, że Klienci są również coraz bardziej otwarci na wizerunek i wygląd Innych osób. Polskie społeczeństwo uczy się tolerancji i otwartości. Gdy zatrudniamy nie biorąc pod uwagę wyglądu, a kompetencje, profesjonalizm, dajemy świadectwo tego, że dana firma czy organizacja jest otwarta na zmianę. Co więcej, chce w tym procesie zmiany uczestniczyć. Jak dla mnie super!

Czy kobieta nosząca turban powinna twoim zdaniem uprzedzić o tym przed rozmową? Żeby na przykład nie wprowadzić osób, z którymi się spotka, w konsternację?

Powinna zrobić tak, jak uważa za stosowne. Tak, żeby czuła się komfortowo. Jeśli woli uprzedzić o tym, że pojawi się w turbanie, to dlaczego nie. Jeśli natomiast chce się czuć neutralnie i nie ma potrzeby nawiązywać do tego tematu, to moim zdaniem nie ma takiej potrzeby. Każdy z nas przechodzi różne sytuacje życiowe, a na rozmowie rekrutacyjnej spotykamy się po to, by mówić o doświadczeniach zawodowych, kompetencjach i wiedzy. I każdy powinien to uszanować.

Mówiłyśmy o rozmowie kwalifikacyjnej. Czyli sytuacji, gdy spotykasz się osobą, której nie znasz. Co poradziłabyś kobiecie, która musiała zgolić lub straciła włosy i wraca do pracy do zespołu, który dobrze zna?

Aby była sobą i zachowywała się tak, jak się czuje. Jeśli nie do końca czuje się komfortowo w nowej sytuacji i chciałaby ją na nowo zdefiniować, to może albo sama uprzedzić zespól albo poprosić o wsparcie HR czy bezpośredniego przełożonego albo osobę, z którą ma najbliższą relację. Powinna sobie zdawać sprawę z tego, że ludzie są ciekawi i zapewne temat prędzej czy później się pojawi, dlatego dobrze aby wiedziała, jak chce go poprowadzić. Na pewno powinna otrzymać wsparcie i śmiało może go oczekiwać.

A tobie podobają się turbany?

Bardzo. I podziwiam też zdolności manualne, bo zawiązać taki turban to nie lada wyzwanie.

Jak wspominałaś poza pracą na etacie jesteś także makijażysktą. Czy dziewczyny w turbanach lub bez włosów mogą w jakiś szczególny sposób podkreślić swą urodę?

To zależy od tego, co chcą osiągnąć. Spotykam się z Kobietami w różnym wieku i z różnymi problemami. Każda z nich ma inne oczekiwania, którym staram się sprostać. To chyba bardziej zależy od charakteru i od tego, czy dana Kobieta chce się wyróżnić czy raczej lubi wyglądać zachowawczo. Czy chciałaby coś szczególnie podkreślić a coś ukryć. Czy dobrze czuje się w turbanie i chciałaby by grał pierwsze skrzypce bo jest to też element jej tożsamości i nowej definicji siebie czy wręcz przeciwnie, jest to konieczność a chciałaby żyć i wyglądać tak, jakby go nie było. To bardzo indywidualna sprawa a ja nie lubię generalizować.

Magdalena

Romowa #2. Magdalena Molenda, HR Generalist(ka)

Magda, kilka słów o Tobie.

Jestem absolwentką socjologii. Moja przygoda z rekrutacją zaczęła się zaraz po studiach i trwa nadal. Było mi dane pracować zarówno w agencjach doradztwa personalnego i rekrutować pracowników rożnych profesji do firm zewnętrznych, jak i świadczyć usługi rekrutacyjne na rzecz własnego pracodawcy. Aktualnie zajmuję się szeroko pojętym HRem w międzynarodowej firmie zatrudniającej ponad 200 osób.

A zatem przychodzi na rozmowę kwalifikacyjną dziewczyna, kobieta w kolorowym turbanie, zaznaczę, że nie chodzi o chustkę czy opaskę, tylko turban całkowicie osłaniający głowę. Twoja reakcja?

Zawsze taka sama, z uśmiechem na ustach - „Dzień dobry! Cieszę się, że Pani dotarła na spotkanie. Zapraszam na rozmowę”. Wygląd zewnętrzny kandydatów nigdy nie stanowił dla mnie żadnego problemu, każda osoba biorąca udział w procesie rekrutacyjnym ma czystą kartę. Dla mnie rozmowa rekrutacyjna to nie tylko sprawdzenie twardych kompetencji kandydata, ale także możliwość poznania drugiego człowieka. Żeby kogoś poznać trzeba stworzyć odpowiednie ku temu warunki, postawa oceniająca i uprzedzenia tego nie ułatwiają. Cieszę się, że mogę pracować w firmie, gdzie ceni się różnorodność i indywidualizm pracowników, a wygląd jest sprawą indywidualną każdej jednostki.

A jeśli przyszłaby całkowicie ogolona kobieta?

Jeśli nie prowadziłbym castingu do reklamy szamponu do włosów, nic w tej materii się nie zmienia. Kobieta z ogoloną głową zostałaby potraktowana w takim sam sposób, jak pozostałe osoby biorące udział w procesie rekrutacyjnym. Z jeden strony cieszę się, że poruszamy ten temat i mam nadzieję, że dzięki temu kobiety, które walczą z chorobą nowotworową, uwierzą w to, że mają równe szanse na rynku pracy. Ale z drugiej strony narasta we mnie frustacja, bo skoro o tym rozmawiamy, to oznacza, że taki problem funkcjonuje w naszym społeczeństwie.

Miałaś już do czynienia z takimi sytuacjami?

Podczas kilku lat pracy na stanowisku rekrutera spotykałam się z różnymi osobami, o różnej aparycji, image’u. Pośród kandydatów były też osoby z różnymi stopniami niepełnosprawności i o ile choroba pozwalała na wykonywanie obowiązków, niejednokrotnie były zatrudniane.
                                   

Jak myślisz, czy są firmy, w których mogłoby to być problemem?

Chciałabym odpowiedzieć stanowczo „nie”, ale wiem, że jest jeszcze przed nami trochę pracy do wykonania. Trzeba zwiększać świadomość społeczeństwa w tej materii. Z moich obserwacji wynika, że na szczęście coraz większą rolę odgrywają kompetencje i osobowość, a wygląd to sprawa drugorzędna. Pomijam oczywiście takie rekrutacje, gdzie jest jakiś kanon, jeśli chodzi o aparycję, ubiór i trzeba się dopasować.

A może zależy to od zawodu?

Nie szłabym tą drogą, myślę, że jest to bardziej związane z czynnikiem ludzkim. Firmy to przecież ludzie i ich kultura organizacyjna. Może nad tym należałoby popracować.

Czy kobieta nosząca turban powinna, Twoim zdaniem, uprzedzić o tym przed rozmową? Żeby na przykład nie wprowadzić osób, z którymi się spotka, w konsternację? To jednak u nas nie jest to chyba częsta sytuacja?

Absolutnie nie. Tak jak nie dziwi mnie turban, tak telefon z uprzedzeniem o takim fakcie mógłby mnie zdziwić. Powtórzę się. Moim zdaniem osoba zajmująca się rekrutacją i oceniająca kandydata już na wstępie, bądź też dająca do zrozumienia, że coś jest nie tak z jego wyglądem zewnętrznym, chyba minęła się z powołaniem.

Mówiłyśmy o rozmowie kwalifikacyjnej. Czyli sytuacji, gdy spotykasz się osobą, której nie znasz. Co poradziłabyś kobiecie, która musiała zgolić lub straciła włosy i przychodzi do pracy do zespołu, który dobrze zna?

Myślę, że trudno tutaj generalizować i podawać jedną uniwersalną radę. Bazując na moich doświadczeniach i obserwacjach w trudnych osobistych/życiowych sytuacjach, dobrym wyjściem jest szczerość. Jeśli to zespół, który dobrze się zna i czuję się jego częścią, mogę bez wchodzenia w szczegóły na osobności przekazać informację, dbając przede wszystkim o swój komfort pracy, unikając jakiś spekulacji czy pytań na forum.

A tobie podobają się turbany?

Jestem fanką wyrażania swojej osobowości poprzez ubiór. Kobiety w turbanie bardzo mi się podobają. Myślę, że turban może być dobrym uzupełnieniem całości. Abstrahuję już od tego, że turban to trend 2018 roku.
Podobał Ci się ten wpis? Podobny znajdziesz tutaj i tutaj.

Co Ty na to?