Po zgoleniu włosów poczułam niesamowitą ulgę. Dla większości kobiet jest to traumatyczne przeżycie. Dla mnie było wyzwalające. Oto ja. Jako ja. Zero maskowania, udawania. Nie mam włosów. I już.

Stało się tak dlatego, że wcześniej z włosami miałam dużo kłopotów. W pewnym momencie zaczęły po prostu wypadać. Wtedy nie było jeszcze trychologów. A dermatolodzy radzili mi kupno peruki. Nie wiedzieli, jak mi pomóc.
I tak zaczęła się moja przygoda z turbanami i maskowaniem tego, czego nie ma.
Wtedy też zaczęłam zastanawiać się czy ja jestem jeszcze kobietą? Kim jest kobieta? Co kobieta musi mieć, by być kobietą? Jeśli chodzi o to pytanie, powiem tak: to Ty decydujesz o tym, kim jesteś. Nikt inny.
Co do innych pytań, jeszcze sobie na nie odpowiadam. Ten blog może mi w tym pomóc.
Włosy już odrastają. Musiałam je zgolić po chemii. Nie wiem jeszcze co z nimi zrobię.
Ale w międzyczasie chcę się z wami podzielić moimi doświadczeniami, wiedzą, sposobami na piękne turbany i szałowe włosy. Bo o takich ciągle marzę.

New title