Gdzie kupić gotowy turban. Tak piękny, że głowa mała.

with Brak komentarzy
Od wielu lat kręcę turbany robione z dużych chust, apaszek i szali. Bardzo dobrze się sprawdzają. Eksperymentuję z różnego rodzaju tkaninami, kolorami i printami. Chusty kupuję w sieciówkach, najczęściej online. Aby się dobrze wiązały muszą mieć co najmniej 160 cm długości. To minimum. Ja wolę dłuższe, 180 lub – idealnie – 200 cm. Szerokość nie jest tak ważna. Wystarczy pół metra, czy nawet 40 cm. Dzięki tak długiej chuście można wypróbowywać przeróżne wiązania. A jest ich trochę.

Jednak niedawno odkryłam kilka sklepów

Do pierwszej grupy należą te z turbanami dla mężczyzn, sikhów. Sikhowie to wyznawcy sikihmu, religii powstałej w XV wieku. Jak czytam na blogu Czwarty wymiar, na początku sikhowie byli prześladowani, ich religię traktowano jak herezję. Wielu z nich chciało się ukrywać, ale ostatecznie “dumnie noszony turban miał być jednoznaczną oznaką wiary i wzmacniać poczucie solidarności wspólnoty. Dla mogolskich władców stanowił on nie tylko manifest religijny, lecz również obyczajowy, gdyż w tamtych czasach tylko ludzie wysoko urodzeni mieli prawo do zakrywania głowy w ten sposób.” Co kraj to obyczaj 🙂
Pomyślałam, że jeśli noszą turbany od XV wieku, to muszą znać się na rzeczy. Przeczuwam, że te piękne, przecudnych kolorów turbany muszą być świetne gatunkowo i dobrze się wiązać. Zresztą wiązania też mają niezłe. Zobaczcie chociażby ten sklep, mieści się w Australii: the turban shop.
I kolejny: ehutty.com. W ehutty.com jest informacja o wysyłce towaru poza Stany Zjednoczone.
I jeszcze Turban & Beard. Także piszą, że są gotowi wysłać turbany do Europy.

 

Odkryłam też kilka rękodzielniczek. I oszalałam.

Co za kolory i wzory! Są przepiękne. Dla mnie taki turban byłby najpiękniejszym prezentem. Myślę, że może to być też pomysł na prezent dla kobiety, którą czeka na przykład chemia, albo która właśnie musiała zgolić włosy po chemii. Czy ma osłabione włosy z innych powodów. Rękodzielniczki znalazłam na etsy. Przejrzałam ich mnóstwo. Oto mój top 5 z portalu Etsy.
Zakaara. Zobaczcie jak cudownie wyglądają te dziewczyny. Jakie potrafią wykręcić cuda. Mnie brak słów. Podziwiam i zbieram pieniądze. Zastanawiam się, czy moje dzieci faktycznie potrzebują jeszcze jednej pary tenisówek?
LoveYaaYaa. Nie mniej cudowne. Nie, moje dzieci nie potrzebują tenisówek.
LYYprints. W tym sklepie oszalałam na punkcie tego wzoru. Cała bym się w niego ubrała.
Do najlepszej piątki zaliczam jeszcze Gitas Portal i odrobinę bardziej stonowany Aglique.
No i kto by nie chciał nosić turbanów?

Dlaczego nie ma tu polskich sklepów?

Ponieważ większość oferuje gotowe turbany, nie materiał do kręcenia turbana. Dużo z tych produktów przypomina mi po prostu czapki. Nie tego szukam. A ponadto wiele z tych czapek zrobionych jest z nieciekawych, smutnych materiałów. A to już dyskwalifikacja totalna. Oczywiście są wygodne, ponieważ wystarczy je nałożyć i już. Nie trzeba motać. I jako czapki mogą być oczywiście wygodne. Sama jesienią i zimą z czapek korzystam. A na ogoloną głowę to już mus. Jednak czekam na sklep, który porwie moje serce. Tak jak te powyżej.
Podobał Ci się ten wpis? O turbanach piszę także tu i tu.
Źródło zdjęcia wyróżniającego wpis: Pixabay.

Co Ty na to?